Uzależnienie emocjonalne – skąd mam wiedzieć, że to już nie miłość?

Uzależnienie emocjonalne – skąd mam wiedzieć, że to już nie miłość?

Miłość to jedno z najpiękniejszych uczuć, choć niekiedy może przerodzić się w coś trudniejszego: uzależnienie emocjonalne. Stan, w którym bliskość drugiej osoby przestaje być wyborem, a staje się przymusem. Problem polega na tym, że od wewnątrz trudno tę granicę zobaczyć. Tęsknota wydaje się miłością. Lęk przed rozstaniem – dowodem uczucia. Powracanie do kogoś, kto nas rani – oznaką lojalności. Artykuł ten jest zaproszeniem do przyjrzenia się temu, co naprawdę dzieje się w relacji – i do zadania sobie pytania, czy to, co czujesz, to miłość, czy może coś zupełnie innego.

Czym jest uzależnienie emocjonalne?

Uzależnienie emocjonalne polega na tym, że kontakt z konkretną osobą – jej obecność, uwaga, akceptacja lub choćby wiadomość – staje się czymś, bez czego osoba uzależniona nie potrafi dobrze funkcjonować. Nie chodzi tu o zwykłą tęsknotę czy potrzebę bliskości, która jest zdrowa i naturalna. Mowa o kompulsywnej zależności, w której drugi człowiek pełni funkcję regulatora emocjonalnego – tak jak substancja psychoaktywna w uzależnieniu od alkoholu czy narkotyków. Choć omawiane zjawisko dotyka osób w różnym wieku i płci, to częściej bywa opisywane u kobiet. Wpływ na to mają między innymi kulturowe wzorce, które kobietom przypisują większą odpowiedzialność za relację i zachęcają je do poświęceń. Warto jednak pamiętać, że uzależnienie emocjonalne nie zna płci, a jego przejawy mogą wyglądać różnie w zależności od osoby.

Przyczyny uzależnienia emocjonalnego – skąd to się bierze?

Psychologiczne mechanizmy zjawiska kształtują się zwykle długo przed wejściem w dorosłe relacje. Kluczową rolę odgrywa tu dzieciństwo a uzależnienie emocjonalne powstaje na bazie wczesnych więzi z opiekunami. Styl przywiązania, opisany przez Johna Bowlby’ego i Mary Ainsworth, jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka, który staje się  naszym domyślnym schematem budowania więzi. Dzieci, które doświadczyły nieprzewidywalnej opieki – rodzica raz czułego, raz niedostępnego – uczą się, że miłość jest niepewna, trzeba o nią walczyć i nieustannie jej szukać. W dorosłości taki wzorzec może manifestować się jako silna zależność emocjonalna od partnera: ciągłe sprawdzanie, czy jest przy mnie, strach przed porzuceniem, niemożność bycia samemu. Przyczyny uzależnienia emocjonalnego to jednak nie tylko styl przywiązania. Dochodzą do tego niskie poczucie własnej wartości (widzenie siebie jako kogoś, kto bez partnera jest niepełny), traumy z relacji, wcześniejsze doświadczenia odrzucenia, a niekiedy zaburzenia emocjonalne wymagające wsparcia terapeutycznego.

Objawy uzależnienia emocjonalnego – jak to wygląda w praktyce?

Objawy uzależnienia emocjonalnego bywają mylone z oznakami głębokiej miłości, dlatego tak trudno je rozpoznać od środka. Poniżej kilka charakterystycznych sygnałów:

  • Nieumiejętność spędzania czasu ze sobą samym. Każda chwila bez partnera wywołuje niepokój, pustkę lub panikę. Osoba uzależniona organizuje całe życie wokół obecności drugiej osoby.
  • Obsesyjne myślenie. Myśli krążą wokół partnera nieustannie – co robi, co czuje, dlaczego nie odpowiada. Pojawia się kontrola drugiej osoby: sprawdzanie telefonu, mediów społecznościowych, pytanie o każdy krok.
  • Ignorowanie własnych potrzeb. Potrzeby partnera zawsze są na pierwszym miejscu. Własne granice w relacji rozmywają się lub w ogóle nie istnieją. Osoba uzależniona rezygnuje z przyjaciół, hobby, pracy – żeby być dostępną/dostępnym.
  • Trwanie w krzywdzącej relacji. Nawet jeśli związek jest toksyczny, powroty są nieuchronne. Każde rozstanie wywołuje tak silny ból, że powrót do krzywdzącej relacji wydaje się mniejszym złem niż bycie samą/samym.
  • Lęki jako stały element życia. Lęk przed odrzuceniem, przed tym, że partner odejdzie, przed tym, że jest się niewystarczającą/-ym. Te lęki rządzą decyzjami i zachowaniem.
  • Stany depresyjne i wahania nastroju. Samopoczucie jest całkowicie uzależnione od zachowania partnera. Kiedy jest blisko – euforia. Kiedy się oddala – załamanie.

Warto też wspomnieć o zjawisku współuzależnienia, gdy partner osoby uzależnionej organizuje swoje życie wokół choroby czy dysfunkcji współmałżonka, tracąc przy tym własną tożsamość i wolność.

Emocjonalne uzależnienie od partnera w toksycznej relacji

Nie każde uzależnienie emocjonalne od razu oznacza toksyczny związek. Zależność emocjonalna może dotyczyć zdrowej relacji – i wówczas jest przede wszystkim sygnałem, że warto nad sobą popracować. Problem eskaluje jednak, gdy uzależnienie emocjonalne splata się z toksyczną relacją. Destrukcyjne związki mają charakterystyczny rytm: napięcie, eksplozja, pojednanie, miesiąc miodowy – i znowu od początku. Ten cykl jest uzależniający. Pojednanie po kryzysie daje falę ulgi i bliskości, która w mózgu rejestrowana jest niemal jak nagroda. To właśnie dlatego osoby w toksycznych relacjach często mówią: „Wiem, że to złe, ale kiedy jest dobrze, jest tak dobrze, jak z nikim innym.” Koszty emocjonalnego uzależnienia w takiej relacji są ogromne. Stopniowa utrata poczucia wartości, izolacja od bliskich, chroniczny stres, zaburzenia lękowe, a niekiedy poważne zaburzenia relacyjne wymagające długotrwałej pracy terapeutycznej. Konsekwencje uzależnienia emocjonalnego dotykają nie tylko samopoczucia – przekładają się na zdrowie fizyczne, jakość pracy, relacje z dziećmi i innymi bliskimi.

Jak leczyć uzależnienie emocjonalne?

Dobra wiadomość jest taka, że leczenie problemu jest możliwe i przynosi trwałe efekty. Najskuteczniejsze podejścia to terapia schematu (która pozwala odkryć i zmienić wczesnodziecięce wzorce) i terapia poznawczo-behawioralna (CBT) pomagająca rozpoznać i modyfikować automatyczne przekonania o sobie i relacjach. Kluczowym elementem procesu jest odbudowa relacji ze sobą. Osoba uzależniona emocjonalnie przez długi czas szukała siebie w oczach partnera. Terapia pomaga przywrócić kontakt z własnym ciałem, emocjami, wartościami. Pomaga odbudować poczucie wartości, które nie jest uzależnione od tego, czy ktoś jest obok. Dla kobiet, które kochają za bardzo – bo to one częściej trafiają z tym problemem do gabinetów – szczególnie ważna bywa praca grupowa, w której odkrywają, że nie są z tym same.

Bibliografia

  1. Bowlby, J. (2007). Przywiązanie. Wydawnictwo Naukowe PWN.
  2. Howard Halpern, M. (2009). Uzależnienie od partnera. Jak skutecznie się wyzwolić z sideł toksycznej miłości?. Sensus.

Add Your Comment

Oddzwonimy do Ciebie