Kiedy milczeć, a kiedy mówić – proste zasady w konfliktach
By: Joanna Chudy
Kiedy milczeć, a kiedy mówić – proste zasady w konfliktach
Konflikt w relacji partnerskiej budzi wśród wielu osób niepokój. Wychowani na obrazach z komedii romantycznych błędnie myślimy, że różnica zdań partnerów wiąże się z zagrożeniem. Tymczasem konflikt to nieunikniony element budowania związku. To, co decyduje o jakości relacji to, nie brak sporów, ale sposób, w jaki partnerzy radzą sobie z ich rozwiązaniem. Kluczowe pytanie brzmi: kiedy warto mówić, a kiedy lepiej zachować milczenie? Odpowiedź nie jest prosta. Po pierwsze wymaga zrozumienia emocjonalnych mechanizmów, które kierują naszym zachowaniem, po drugie zależy od indywidualnych potrzeb partnerów, ich temperamentu czy dynamiki relacji.
Kiedy milczeć, czyli czy cisza mówi więcej?
Milczenie ma swoją moc, choć często jest niewłaściwie rozumiane. Często kojarzone jest z tzw. “cichymi dniami”, które w rzeczywistości są formą biernej agresji. Zamiast wyrazić emocje wprost, partnerzy przestają się do siebie odzywać, blokując jakiekolwiek porozumienie. Tymczasem chwila milczenia w momencie emocjonalnego pobudzenia, to niezbędny oddech, który może uratować relację przed słowami, których później żałujemy. Kiedy czujemy, że emocje przejmują kontrolę, a w głowie kłębią się oskarżenia i gorycz, to sygnał, że potrzebujemy się zatrzymać.
Czasami milczenie to adekwatny sposób na trudne rozmowy. Pozwala nam:
- ochłonąć emocjonalnie. Gdy jesteśmy zalani gniewem, strachem lub frustracją, nasza zdolność do konstruktywnej komunikacji drastycznie spada. Cała energia kieruje się wtedy na obronę lub atak, a nie na dialog,
- zrozumieć własne potrzeby. Zanim wypowiemy słowa, warto zadać sobie pytanie: czego naprawdę potrzebuję? Czy chcę być zrozumiany, usłyszany, czy może po prostu wyładować emocje?,
- uniknąć eskalacji. W konflikcie łatwo wpaść w spiralę wzajemnych oskarżeń. Milczenie przerywa ten destrukcyjny taniec.
Jednak trzeba uważać. Milczenie staje się problematyczne, gdy przeradza się we wzorzec unikania. Konsekwencje unikania trudnych rozmów są poważne – budują mur między partnerami, gromadzą nierozwiązane problemy i ostatecznie niszczą zaufanie, ograniczając możliwość rozwiązania problemu.
Przełamanie milczenia. Ścieżka do zdrowych relacji
W wielu sytuacjach milczenie przestaje być atutem, a staje się formą autocenzury lub emocjonalnego wycofania. Jakie są najczęstsze znaki milczenia destrukcyjnego i jak je rozpoznać? Oto one:
- milczenie buduje dystans. Jeśli powstrzymywanie się od mówienia sprawia, że czujemy się coraz bardziej odizolowani od partnera, to znak, że potrzebna jest rozmowa. Brak rozmowy powinien być momentem na uspokojenie, złapanie innej perspektywy, znalezieniem rozwiązania konfliktu zamiast pogłębiania problemu,
- gromadzą się nierozwiązane problemy. Każdy niewypowiedziany żal, każda stłumiona frustracja odkłada się jak osad. Z czasem nawet drobne sprawy mogą wywołać nieproporcjonalną reakcję. A im więcej czasu upłynie, tym trudniej znaleźć przyczynę trudności,
- druga strona nie rozumie, co się dzieje. Partner nie czyta w myślach. Jeśli nie mówimy o swoich potrzebach, granicach czy uczuciach, druga osoba nie jest ich świadoma. To niesprawiedliwe wobec niej i wobec relacji, która przestaje się rozwijać, a jednocześnie wiele traci,
- pojawiają się negatywne skutki w postaci napięcia, „cichych dni” lub wycofania. Gdy milczenie zaczyna boleć obie strony, a harmonia emocjonalna zostaje zaburzona, trzeba działać. Przedłużające się milczenie nie jest zdrową metodą rozwiązywania konfliktów.
Jak mówić w konflikcie? Komunikacja bez Przemocy
Przejście od milczenia do mówienia wymaga umiejętności. Nie chodzi o to, by „wyrzucić z siebie” wszystko, co nas boli, ale aby mówić w sposób, który buduje zaufanie zamiast niszczyć. Z pomocą przychodzą zasady, zdobywającej coraz większą popularność, metody Komunikacji bez Przemocy Marshalla B. Rosenberga, która bazuje na kilku prostych krokach. Oto czterostopniowy model powyższego procesu:
- Spostrzeżenia. Komunikujemy konkretne uczynki, obserwacje, które spostrzegamy: “Kiedy widzę/ słyszę/przypominam sobie…”,
- Uczucia. Co czujemy (emocja zamiast pojawiającej się myśli) w obliczu podanych wcześniej uczynków. “Czuję…”,
- Potrzeby. Czego potrzebujemy lub co doceniamy (zamiast preferencji lub konkretnego działania, co jednocześnie wywołuje uczucia: “…, ponieważ potrzebuję/ cenię…”,
- Prośby. Jest coś, co może wzbogacić moje życie i właśnie o to proszę, ale bez żądań: “Prosiłbym Cię, żebyś..”.
Zgodnie z opisanym powyżej modelem porozumiewania się, prawidłowo sformułowany komunikat pomiędzy partnerami, którzy właśnie kłócą się np. o podział obowiązków mógłby brzmieć: „Widzę, że trudno nam teraz rozmawiać. Czuję się bezsilna/y w tej sytuacji, ponieważ naprawdę zależy mi, abyśmy znaleźli rozwiązanie naszego problemu. Proszę, żebyśmy odłożyli tę rozmowę do momentu, kiedy ochłoniemy i się uspokoimy”.
Kiedy mówić i jak się przygotować do rozmowy?
Aby rozwiązać konflikt, a nie go eskalować, należy właściwie się przygotować na trudne rozmowy. Po pierwsze wybrać odpowiedni czas. Nie rozpoczynamy poważnej wymiany zdań, gdy partner jest zmęczony, zestresowany lub zajęty. Zaproponuj konkretny moment: „Czy możemy porozmawiać dziś wieczorem?”. Warto ustalić wspólny cel: “Zależy mi na naszej relacji i chcę, żebyśmy to wspólnie rozwiązali”. To zdanie, które buduje poczucie współpracy. W trakcie rozmowy mogą ujawnić się różne emocje, które należy przyjąć zamiast je unieważniać czy wyśmiewać. Partner może zareagować obroną, smutkiem lub gniewem. To naturalne. Nie szukamy winnych, ponieważ rozmowa ma służyć rozwiązaniu problemu a nie wzajemnym oskarżeniom.
Podsumowując, związek to sztuka porozumiewania się i zrozumienia. Kluczem do sukcesu jest samoświadomość własnych emocji, potrzeb, deficytów i umiejętność przekazywania swojego stanu partnerowi. Niemniej, podobnie jak nie istnieją związki idealne, podobnie mogą się pojawiać trudności w komunikacji. Podstawą jest lojalność, szczerość i gotowość do podejmowania dialogu. Czasami milczenie ma pozytywny wpływ na przebieg rozmowy, problemem staje się, gdy to podstawowy sposób działania w sytuacjach konfliktowych- wtedy pomocna może okazać się psychoterapia dla par.
Bibliografia:
1. Gottman, John M. (2014). Siedem zasad udanego małżeństwa. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
2. Rosenberg, Marshall B. (2016). Porozumienie bez Przemocy. Wydanie 3 rozszerzone. Warszawa: Wydawnictwo Czarna Owca.